Poniedziałek-piątek 9:00 - 18:00

Zła historia kredytowa bez kredytu? To możliwe!

Zła historia kredytowa bez kredytu? To możliwe!
Czy można mieć negatywną historię kredytową nie biorąc żadnego kredytu? Tak! Przedstawimy wam jeden z paradoksów, z którymi wiele razy spotykamy się w swojej codziennej pracy z klientami.
Sprawa dotyczy „bezumownego debetu w koncie„. Jest możliwość zadłużenia na rachunku, na które w żaden sposób z bankiem się nie umawialiśmy. JAK? Oto najczęstszy przykład:
Kilka lat temu, skuszeni bardzo ciekawą promocją, założyliście w banku X konto osobiste. Oferta bardzo atrakcyjna- darmowe przelewy, bankomaty, generalnie wszystko za darmo.
Po pewnym jednak czasie przestaliście korzystać z konta, być może przenieśliście się do banku Y, który zaproponował jeszcze korzystniejsze konto.
O koncie w banku X zapomnieliście…
Mijały kolejne miesiące, lata – a konto nadal było aktywne.
W międzyczasie oferta w banku X zmieniła się i część darmowych kiedyś usług, stała się płatna. Oczywiście bank dopełnił formalności i poinformował was o zmianie regulaminu, ale nie oszukujmy się, kto je w ogóle czyta? Do tego mogła dojść zmiana adresu e-mailowego lub adresu zamieszkania lub korespondencji i nowego regulaminu mogliście nie zobaczyć nawet na oczy.
W tym momencie rosnąca kula śnieżna, którą były naliczane co miesiąc opłaty, ma już rozmiar lawiny.
Co miesiąc bank pobierał po kilka złotych z waszego konta za jego utrzymanie. Co się dzieje, gdy nie było na nim żadnych środków? Bank zaczął schodzić poniżej zera. Minus 5 zł, minus 10 zł, minus 15 zł… Do tego zaczęły dochodzić odsetki. W ten sposób, z drobnych miesięcznych opłat, po ich skumulowaniu dług sięga już przynajmniej kilkaset złotych. Bank na początku nie szuka kontaktu do was, bo po prostu windykowanie tak niewielkiego zadłużenia jest nieopłacalne. Dopiero przy powstaniu zadłużenia na kwotę wspomnianych kilkuset złotych, maszyna windykacyjna rusza i dowiadujecie się o zaistniałej sytuacji.
Nawet po spłaceniu zobowiązania w BIK-u pozostanie ślad po tej sytuacji. Opóźnienia po kilkaset dni potrafią przekreślić szansę na kredyt w wielu bankach, gdzie we wstępnej fazie często to automat decyduje o tym, czy wniosek trafi na dalszą procedurę do analityka. Jak się domyślacie, w większości przypadków po wychwyceniu tak długiego opóźnienia w spłacie, błyskawicznie otrzymujecie odmowę z banku.
CO ZROBIĆ W TAKIEJ SYTUACJI?
  1. Reklamacja- bardzo dużo tego typu przypadków można wyjaśnić poprzez pismo reklamacyjne. Większość banków nie robi problemu z usunięciem takiego wpisu, jednak cała procedura może trwać nawet ponad miesiąc. Zawsze warto ją uargumentować, aby zwiększyć szansę na pozytywne rozpatrzenie reklamacji.
  2. Jeśli sytuacja jest pilna i kredyt potrzebny jest „na wczoraj”, to warto dobrać taki bank, który będzie bardziej elastyczny i mimo wstępnej decyzji negatywnej, możliwe będzie podjęcie rozmów z analitykiem i wyjaśnienie powodów powstałego zadłużenia.
Pewnie wielu z was zastanawia się teraz, czy aby na pewno wszelkie nieużywane od dana rachunki zostały zamknięte. Warto poświęcić trochę wolnego czasu i w przypadku niepewności, ustalić stan faktyczny poprzez kontakt z infolinią czy wizytę w placówce banku.
Innym przydatnym narzędziem do kontroli nad swoimi finansami jest raport z BIK, który gromadzi na nasz temat tego typu informacje. O tym w jaki sposób można go uzyskać możecie dowiedzieć się z wcześniejszych wpisów, gdzie w jednym z nich przygotowaliśmy film instruktażowy, jak krok po kroku to zrobić.